• Łączymy długoletnie i ugruntowane doświadczenie z pasją i energią młodych prawników
  • Podejmujemy śmiałe działania i nieszablonowe rozwiązania dla dobra klienta
  • Rzetelnie i starannie przygotowujemy i prowadzimy powierzone nam sprawy
  • Reagujemy na zagrożenia praworządności i podstawowych wartości demokratycznych
  • Podejmujemy śmiałe działania i nieszablonowe rozwiązania dla dobra klienta
  • Rzetelnie i starannie przygotowujemy i prowadzimy powierzone nam sprawy
  • Łączymy długoletnie i ugruntowane doświadczenie z pasją i energią młodych prawników
  • Rzetelnie i starannie przygotowujemy i prowadzimy powierzone nam sprawy
  • Podejmujemy śmiałe działania i nieszablonowe rozwiązania dla dobra klienta

Ostateczne zwycięstwo w walce z fake-newsami Faktu. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej wydawcy dziennika!

Ostateczne zwycięstwo w walce z fake-newsami Faktu. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej wydawcy dziennika!

 

24 sierpnia 2020 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku doręczył postanowienie Sądu Najwyższego o odmowie przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej złożonej przez wydawcę dziennika Fakt Gazeta Codzienna i obciążył go kosztami postępowania kasacyjnego. Sprawa dotyczyła nieprawdziwych informacji opublikowanych w papierowym i internetowym wydaniu Faktu, a dotyczących rezygnacji Jerzego Szmita ze stanowiska wiceministra budownictwa i infrastruktury. W tekście z 2017 r. pojawiły się pośrednie zarzuty korupcyjne oraz sugestie, jakoby CBA prowadziło czynności kontrolne w stosunku do Jerzego Szmita. Naruszało to dobra osobiste byłego już wiceministra. Obecnie Ringier Axel Springer Polska ma bezwzględny obowiązek przeproszenia go na łamach dziennika „Fakt Gazeta Codzienna” i portalu internetowego „Fakt.pl”.

 

Walka o ochronę dóbr osobistych Jerzego Szmita, ale przede wszystkim o prawdę trwała kilka lat. Cieszy nas to, że sprawa została ostatecznie zakończona, a Sąd Najwyższy nie podzielił w najmniejszym stopniu zarzutów formułowanych przez największego wydawcę prasowego w Polsce. Publikowanie nieprawdziwych informacji w przestrzeni publicznej nigdy nie pozostaje w interesie publicznym i takie działania powinny być piętnowane. Postawa Sądu Najwyższego w tej sprawie zasługuje na pochwałę, ponieważ to jasny sygnał dla prasy, że tabloidy nie mogą publikować szkalujących i nieprawdziwych materiałów, nie ponosząc przy tym żadnych konsekwencji. Nieopublikowanie przeprosin przez Fakt będzie skutkowało koniecznością wyegzekwowania tego obowiązku na drodze prawnej – komentuje sprawę mec. Lech Obara z Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów „Lech Obara i Współpracownicy”, która reprezentowała Jerzego Szmita w procesie z wydawcą Faktu.

 

Przypomnijmy:

 

Pod koniec września 2017 r. dziennik „Fakt Gazeta Codzienna” oraz portal internetowy „Fakt.pl/Fakt24.pl” opublikowały artykuł na temat powodów rezygnacji Jerzego Szmita ze stanowiska wiceministra infrastruktury i budownictwa. W materiale prasowym kwestionowano oficjalnie podane powody tej decyzji (przyczyny osobiste). W tekście pojawiły się pośrednie zarzuty korupcyjne oraz sugestie, jakoby CBA prowadziło czynności kontrolne w stosunku do byłego już wiceministra – dotyczące nieprawidłowości, które miały pojawić się w związku z budową lotniska Olsztyn-Mazury w Szymanach. Fakt nie przedstawił jednak żadnych dowodów na poparcie nieprawdziwych twierdzeń – ani na etapie publikacji spornego artykułu, ani w toku procesu sądowego. 28 maja 2019 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku wydał prawomocny wyrok w sprawie o ochronę dóbr osobistych Jerzego Szmita, w którym zobowiązał wydawcę Faktu do opublikowania przeprosin i zapłaty 25.000 zł na wskazany cel społeczny (zabytkowy pałac w Jaszunach na Litwie).

 

Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, kwestionując rozstrzygnięcia podjęte przez sądy w kwestiach, które traktować należy jako marginalne na gruncie niniejszej sprawy. Dotyczyły one bowiem rzekomych rozbieżności w nazewnictwie tytułów prasowych, czy też braku oznaczenia w sentencji wyroku dokładnego miejsca i danych technicznych do opublikowania przeprosin. Sądy obu instancji wskazały bowiem, że przeprosiny mają zostać opublikowane z takimi samymi parametrami oraz w tych samych miejscach, co sporny artykuł naruszający dobra osobiste Jerzego Szmita. Na tej podstawie pozwany wydawca Faktu twierdził, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Sąd Najwyższy nie podzielił jednak tej argumentacji i odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.