• Łączymy długoletnie i ugruntowane doświadczenie z pasją i energią młodych prawników
  • Podejmujemy śmiałe działania i nieszablonowe rozwiązania dla dobra klienta
  • Rzetelnie i starannie przygotowujemy i prowadzimy powierzone nam sprawy
  • Reagujemy na zagrożenia praworządności i podstawowych wartości demokratycznych
  • Podejmujemy śmiałe działania i nieszablonowe rozwiązania dla dobra klienta
  • Rzetelnie i starannie przygotowujemy i prowadzimy powierzone nam sprawy
  • Łączymy długoletnie i ugruntowane doświadczenie z pasją i energią młodych prawników
  • Rzetelnie i starannie przygotowujemy i prowadzimy powierzone nam sprawy
  • Podejmujemy śmiałe działania i nieszablonowe rozwiązania dla dobra klienta

Ciekawie o prawie - Uroki życia na wsi, czyli ferma po sąsiedzku.

Jednym z podstawowych elementów diety każdego z nas jest mięso. Abyśmy mogli zjeść w niedzielę tradycyjny obiad, nasza sztuka mięsa najpierw musi urosnąć, potem odwiedzić ubojnie i dopiero wtedy ze sklepu może trafić na nasz stół. Obserwowanie tego procesu nie należy do zajęć przyjemnych – jest to jednak częsty element życia osób mieszkających na wsi.

 

Często zdarza się, że nagle w gminie pojawia się bogaty inwestor, który dysponuje odpowiednim pomysłem i środkami finansowymi, aby uruchomić fermę trzody chlewnej. Gmina jest oczywiście zwolennikiem takiej propozycji, ponieważ zwiększy to wpływy z podatków, a ponadto da pracę wielu mieszkańcom. Oni jednak nie są zazwyczaj zbyt pozytywnie nastawieni do tego typu planów. Oczywistym jest, że ferma zawsze stanowi źródło licznych uciążliwości, do których zaliczyć możemy odór, hałas, możliwe skażenie okolicznego terenu – a także spadek wartości posiadanych nieruchomości oraz rentowności prowadzonych w okolicy działalności. Inwestor – nie zważając na powyższe – zleca sporządzenie raportu oddziaływania inwestycji na środowisko i składa wniosek do wójta. Ten przekazuje go do organów zajmujących się kwestiami dot. ochrony środowiska oraz kwestiami sanitarnymi. Po uzyskaniu korzystnych opinii i przeprowadzeniu konsultacji – wójt daje zielone światło inwestorowi i roboty mogą ruszyć. Co jednak zrobić w przypadku, gdy mamy do czynienia z fermą, której obłożenie ma przekraczać 10 tysięcy sztuk inwentarza, a obiekty inwentarskie mają znaleźć się w samym sercu mazurskich krajobrazów pełnych jezior i lasów? Pojawia się problem.

 

Inny przykład – mała miejscowość na Mazowszu. We wsi mieszka raptem kilka rodzin. Po jednej stronie dom mieszkalny, w którym mieszka samotna starsza Pani, a po drugiej stronie gospodarstwo rolne. Przez wiele lat wspomniane gospodarstwo nie stanowiło źródła jakichkolwiek uciążliwości. Jednakże, po pewnym czasie właściciele postanowili delikatnie zmienić profil działalności i otworzyć fermę trzody chlewnej. Mniejszy gabaryt, bo kilkaset sztuk tucznika, ale wciąż stanowi przyczynę licznych uciążliwości. Życie starszej pani zmieniło się tylko na gorsze – popadła w depresję, zmagała się z nowotworem, a obecnie nie może nawet otworzyć okna w domu, czy wysuszyć prania na świeżym powietrzu, bo zaledwie po chwili wszystko przesiąka zapachem, który nie budzi pozytywnych skojarzeń. Zaczyna się batalia. Organy nadzoru budowlanego nie reagują na wystąpienia kancelarii prawnej, która w konsekwencji postanawia sama zebrać materiał dowodowy. Skutkiem tego jest to, że na obecnym etapie kontrole zlecił już Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego. Czy przyniesie ona spodziewany skutek? To okaże się niebawem.

 

Co należy zrobić w tego typu sytuacjach?

 

Przedstawione wyżej sytuacje dotyczą dwóch możliwych stanów faktycznych – plan uruchomienia fermy oraz zatrzymanie uciążliwości generowanych przez fermę już funkcjonującą. W obu przypadkach walka z organami administracji i inwestorem jest bardzo trudna i wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu ochrony środowiska, ponieważ osoba nieposiadająca wiedzy prawnej może pogubić się w tak skomplikowanym postępowania. Z tego względu, zalecane jest chociażby uzyskanie porady u prawnika. W pierwszym przypadku – zazwyczaj strona ma możliwość uczestniczenia w postępowaniu dot. wydania decyzji środowiskowej. Należy przy tym korzystać z prawa do składania wniosków dowodowych i do aktywnego uczestnictwa w postępowaniu. W sytuacji, gdy okaże się, że raport inwestora posiada istotne wady – zablokowanie inwestycji może okazać się skuteczne.

 

O wiele trudniejsza jest walka z fermą już funkcjonująca, w sprawie której wszelkie decyzje stały się już dawno ostateczne, w związku z czym droga dochodzenia swoich praw nie jest tak prosta. Oczywiście – istnieje w Kodeksie cywilnym przepis, który przewiduje możliwość wystąpienia do sądu z powództwem o zaprzestanie generowania immisji, jednak skuteczność późniejszego wyegzekwowania tego środka pozostawia wciąż wiele do życzenia. Inną drogą jest oczywiście kierowanie zawiadomień do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Organ ten pełni funkcję tzw. policji administracyjnej, w związku z czym powinien reagować na wiadomości przesyłane przez mieszkańców – wszczynając odpowiednie postępowania i dokonując niezbędnych czynności.

 

Co jest źródłem problemu?

 

Polskie prawo traktuje kwestię immisji bardzo lakonicznie i powierzchownie. Brak inicjatywy w tej materii ze strony ustawodawcy stoi w opozycji do stanowiska prezentowanego przez inne kraje europejskie, gdzie od lat funkcjonują ścisłe normy regulujące chociażby progi dopuszczalnego stopnia oddziaływania inwestycji na środowisko i życie mieszkańców. Z tego względu organ, który funkcjonuje w oparciu o zasadę działania w sposób pogłębiający zaufanie społeczne oraz zasadę przekonywania - posiada szczególną rolę, ponieważ jest jedynym buforem pomiędzy jednostką a inwestorem. Podkreślić w tym miejscu należy, że brak inicjatywy ustawodawczej w przedmiotowej materii nie może być akceptowalną przyczyną sytuacji, w której obywatel nie może liczyć na ochronę prawną ze strony organów administracji – ze względu na brak odpowiedniej regulacji – co w konsekwencji powoduje, że ponosi znaczną szkodę na wielu płaszczyznach. Wiąże się z tym ogromna odpowiedzialność, więc ze względu na powagę tego typu spraw – zawsze warto skorzystać z profesjonalnej pomocy.