• Łączymy długoletnie i ugruntowane doświadczenie z pasją i energią młodych prawników
  • Podejmujemy śmiałe działania i nieszablonowe rozwiązania dla dobra klienta
  • Rzetelnie i starannie przygotowujemy i prowadzimy powierzone nam sprawy
  • Reagujemy na zagrożenia praworządności i podstawowych wartości demokratycznych
  • Podejmujemy śmiałe działania i nieszablonowe rozwiązania dla dobra klienta
  • Rzetelnie i starannie przygotowujemy i prowadzimy powierzone nam sprawy
  • Łączymy długoletnie i ugruntowane doświadczenie z pasją i energią młodych prawników
  • Rzetelnie i starannie przygotowujemy i prowadzimy powierzone nam sprawy
  • Podejmujemy śmiałe działania i nieszablonowe rozwiązania dla dobra klienta

Ciekawie o prawie - Bankowy tytuł egzekucyjny, a przedawnienie.

Bankowy Tytuł Egzekucyjny wystawiany przez banki, po nadaniu klauzuli wykonalności przez Sąd, uprawniał je do wszczęcia i prowadzenia egzekucji, bez konieczności uzyskania wyroku sądowego. Jeżeli bank sprzedał wierzytelność objętą BTE firmie windykacyjnej, pomimo istnienia BTE, ta musiała najpierw wstąpić do Sądu po wyrok i dopiero po jego uzyskaniu, mogła prowadzić egzekucję.

Taka sytuacja konsekwencją charakteru prawnego BTE – który uprawniał tylko i wyłącznie bank do prowadzenia na jego podstawie egzekucji. Każdy inny podmiot potrzebuje prawomocnego wyroku. Taka sytuacja miała miejsca zarówno przed wydaniem komentowanego orzeczenie Sądu Najwyższego, jak również obecnie. Zmianą, którą wprowadza komentowane orzeczenie SN, jest możliwość podniesienia na etapie postępowania sądowego, wszczętego z inicjatywy firmy windykacyjnej, zarzutu przedawnienia wierzytelności objętej wcześniej BTE. Wierzytelności bankowe przedawniają się co do zasadny po 3-latach. Do tej pory sądy powszechne przyjmowały, że nadanie klauzuli wykonalności, wszczęcie i prowadzenie egzekucji na podstawie BTE są czynnościami, które powodują przerwanie biegu przedawnienia. Przerwanie biegu przedawnienia oznacza, że 3-letni termin, po zakończeniu postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez bank, rozpoczynał swój bieg na nowo. Uchwała SN III CZP 29/16 rozwiewa wszelkie wątpliwości w tym zakresie, wskazując że czynności podejmowane przez bank na podstawie BTE nie przerywają biegu terminu przedawnienia dla firmy windykacyjnej, która tą wierzytelność nabyła. W tym wypadku, przedawnienie rozpocznie swój bieg od momentu wypowiedzenia umowy kredytowej i nastąpi równo po 3 latach. Oznacza to, że sprzedane wierzytelności starsze niż 3 lata, niezależnie od wcześniejszych czynności banku, są już przedawnione i pozwany w sprawie sądowej założonej przez firmę windykacyjną może skutecznie podnieść zarzut przedawnienia.

Niestety komentowana uchwała, ma znaczenie tylko w „nowych” sprawach tj. takich które obecnie rozpoznawane są w sądzie. Bowiem tylko na etapie postępowanie rozpoznawczego można skutecznie podnieść zarzut przedawnienia. Jeżeli firma windykacyjna ma już wyrok i prowadzi na jego podstawie postępowanie egzekucyjne, komentowana uchwała nic nie zmieni w takiej sprawie. Wyjątek stanowią sprawy, w których pomimo prowadzenia egzekucji, dłużnikowi nigdy nie został doręczony nakaz zapłaty lub wyrok. Zdarza się bowiem, że firmy windykacyjne świadomie podają w pozwie nieaktualny lub nieprawdziwy adres dłużnika. Sąd na ten adres wysyła nakaz zapłaty, którego z oczywistych względów dłużnik nie odbiera. Korespondencja z orzeczeniem wraca do sądu, który traktuje ją jako odebraną i w razie niezaskarżenia orzeczenia – staje się ono prawomocne. Jeżeli na podstawie takiego orzeczenia toczy się przeciwko dłużnikowi postępowanie egzekucyjne, ma on jeszcze szansę wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty i podnieść zarzut przedawnienia. Dzieje się tak, ponieważ gdy nakaz zapłaty nie został doręczony na adres dłużnika, termin do wniesienia sprzeciwu nigdy nie rozpoczął biegu. W tego typu sprawach, pomimo toczącej się już egzekucji, orzeczenie SN III CZP 29/16 – będzie miało znaczenie.

Należy mieć również na uwadze sprawy, w których zbywana wierzytelność zabezpieczona jest hipoteką na nieruchomości dłużnika (np. na rzecz banku). Zgodnie z art. 79 ust. 1 ustawy o księgach wieczystych i hipotece, w razie przelewu wierzytelności hipotecznej na nabywcę przechodzi także hipoteka. Powołany przepis oznacza tyle, że jeśli wierzytelność zabezpieczona hipoteką, hipoteka ta z mocy prawa przechodzi na jej nabywcę (np. firmę windykacyjną). Z przejściem hipoteki wiąże się kolejny problem, a mianowicie przedawnienie wierzytelności hipotecznej. Zgodnie z art. 77 ustawy o księgach wieczystych i hipotece, wierzyciel, posiadający nawet przedawnioną należność hipoteczną może skutecznie jej dochodzić. Są tutaj jednak pewne obostrzenia, a mianowicie wierzyciel może zaspokoić przedawnioną wierzytelność jedynie z przedmiotu hipoteki i jedynie w zakresie należności głównej (wyłączone jest zaspokojenie przedawnionych odsetek).

Czy orzeczenie SN zniechęci firmy windykacyjne przed skupowaniem przedawnionych wierzytelności bankowych? Zdecydowanie nie. Nie można bowiem zapominać jak działają i na czym bazują firmy windykacyjne. Jest to niewiedza dłużnika. Firmy windykacyjne kierują do sądu przedawnione roszczenia, licząc na brak obeznania prawnego dłużnika, jego bezczynność w sprawie bądź zaniechanie odbierania korespondencji sądowej.

Firma windykacyjna może skierować sprawę do  różnych trybów. Kierując sprawę do e-sądu w Lublinie, pomimo ogólnego zakazu zgłaszania tam wierzytelności starszych niż 3 lata – firmy windykacyjne niejako oszukują sąd, wskazując że wierzytelność stała się wymagalna w chwili jej zakupu od banku. E-sąd nie bada prawdziwości twierdzeń firmy windykacyjnej, która nawet nie musi przedstawiać dowodów, automatycznie wydając nakaz zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Nakaz taki wydawany jest bez udziału czy nawet wiedzy dłużnika. Dopiero po zaskarżeniu nakazu dłużnik może podnosić argumenty obalające twierdzenia firmy windykacyjnej, bądź zarzut przedawnienia. Jednakże wymaga to czynnego działania dłużnika, w postaci wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty. Dłużnik ma na to 2 tygodnie od odebrania nakazu. Firmy windykacyjne liczą właśnie na to, że albo dłużnik nie odbierze nakazu, który po dwukrotnej awizacji wraca do sądu i staje się prawomocny, albo odbierze go, ale nie wniesie w terminie sprzeciwu. W takiej sytuacji nakaz się uprawomocnia i może stanowić podstawę egzekucji.

Firma windykacyjna może również skierować sprawę do zwykłego sądu do postępowania upominawczego. W takiej sytuacji podobnie jak w e-sądzie, pierwsze pismo jakie dostaje z sadu dłużnik to nakaz zapłaty. Jeżeli dłużnik go nie zaskarży, stanie się on prawomocny i będzie stanowił podstawę egzekucji. Tylko skuteczne wniesienie sprzeciwu i podniesienie w nim zarzutu przedawnienia, może uchronić dłużnika przed egzekucją przedawnionego długu. Po wniesieniu sprzeciwu sprawa trafia do zwykłego postępowania z rozprawami, świadkami i dowodami. W przypadku tego trybu firmy windykacyjne znów liczą na to że dłużnik albo nie odbierze korespondencji z sądu, albo pomimo jej odbioru nie wniesie sprzeciwu.

W końcu sprawa może trafić od razu do trybu zwykłego. Tu pierwszym pismem jakie otrzymuje dłużnik jest pozew, na który winien odpowiedzieć. Sąd po przeprowadzeniu rozprawy wydaje wyrok. W tym trybie niezwykle ważne jest to by podnieść zarzut przedawnienia, bowiem sąd go nie uwzględnia z urzędu. Sąd nawet widząc, że dług jest przedawniony, sam nic nie może zrobić. Dłużnik musi zarzut przedawnienia sam wyraźnie wyartykułować. Tu firmy windykacyjne liczą, albo na niezgłoszenie przez dłużnika tego zarzutu, albo nie będzie brał udziału w postępowaniu, co uprawni sąd do wydania wyroku zaocznego.
Jak widać firmy windykacyjne, mimo niekorzystnej dla nich uchwały SN, nie odstąpią od dochodzenie przedawnionych długów, bowiem i tak przy braku aktywności dłużnika, lub jego nieznajomości prawa, maja możliwość uzyskać korzystny dla siebie wyrok.