Dla kogo nowa, uproszczona, „covidowa” restrukturyzacja?

Pandemia koronawirusa sprawia, że wiele osób martwi się, iż popadnie w stan niewypłacalności. Patrząc na prognozy można stwierdzić, że tego typu ryzyko jest bardzo wysokie.  Dlatego też przedsiębiorcy powinni na bieżąco monitorować stan ekonomiczny i finanse swojej firmy.

Jak przetrwać pandemię będąc przedsiębiorcą? Co można poradzić w sytuacji, gdy słyszy się głosy przedsiębiorców – na przykład restauratorów, którzy mówią, że lada moment będą musieli zamykać swoje biznesy, gdyż nie stać ich na przykład na opłacenie czynszu czy regulowanie rat kredytów czy leasingów?

W warunkach kolejnej fali pandemii, do wszystkich umów najmu, dzierżawy, leasingu, kredytu, pożyczki powinna być stosowana zasada z art. 357 k.c., czyli rebus sic stantibus (nadzwyczajne zmiany stosunków gospodarczych, graniczące z siłą wyższą). Zasada ta – w oparciu o pojawiające się orzecznictwo – mówi  o możliwości zabezpieczenia roszczenia i sądową zmianę umowy poprzez zakaz jej rozwiązywania. Na przykład zawieszenie na określony czas obowiązku płacenia rat kredytowych czy czynszu. Przepis wyraźnie mówi, że jeżeli w związku z nadzwyczajną zmianą stosunków ekonomicznych, wykonanie umowy połączone by było z nadzwyczajnymi trudnościami lub oznaczałoby rażącą szkodę, wówczas można zwrócić się do sądu, aby ten zgodnie z zasadami współżycia społecznego określił nowe zasady wykonywania umowy.

Co zrobić w sytuacji, kiedy czynsz czy ratę kredytu musimy zapłacić już za kilka dni, a wiadomo, że sprawy sądowe mogą ciągnąć się latami?

Wniosek o sądowe nowe ustalenie warunków umowy powinien być poprzedzony zabezpieczeniem. Czyli jeśli chcemy w umowie nowego określenie zobowiązań (na przykład zawieszenia płatności czynszu czy rat kredytu), to najpierw składamy wniosek o zabezpieczenie tego roszczenia. W takim wniosku prosimy o zakaz rozwiązywania umowy i jednocześnie o zawieszenie wykonywania zobowiązania na czas procesu. Sąd wiąże tu siedmiodniowy termin. Pamiętajmy jednak, że musimy uprawdopodobnić tę nadzwyczajną zmianę stosunków, czyli wykazać sądowi, że nie jesteśmy w stanie wykonać swojego zobowiązania i jest to niezależne od nas, ponieważ to władze państwowe wprowadziły nas w taką właśnie sytuację. Co ważne – taki wniosek, można złożyć jeszcze przed złożeniem pozwu. Sąd wówczas udzieli zabezpieczenia i wyznaczy nam 2 tygodnie na sformułowanie powództwa o nowym kształcie umowy, na przykład o zawieszenie czynszu czy zwolnienie nas z obowiązku płacenia rat na określony czas. To najlepszy sposób, aby spokojnie przetrwać kilka najtrudniejszych miesięcy czasu epidemii.

To że mamy kłopoty niekoniecznie musi nas doprowadzić do bankructwa. Możliwa jest też tak zwana „covidowa” restrukturyzacja długów – szybsza, pozasądowa, tańsza i bezpieczna. Na czym ona polega?

Tarcza 4.0 likwiduje dotychczasowe bariery przeprowadzania restrukturyzacji – przewlekłość postępowań sądowych oraz ogromne koszty opłat sądowych i wynagrodzenia doradców restrukturyzacyjnych. Teraz tańszy doradca „od ręki” samodzielnie otworzy postępowanie restrukturyzacyjne, zawiesi wszystkie toczące się postępowania egzekucyjne i spróbuje przekonać wierzycieli do zawarcia układu z dłużnikiem. Rola sądu ograniczy się jedynie do jego formalnego zatwierdzenia. Jest to doskonałe rozwiązanie dla osób, które już „cisną” egzekucje. I to jest zaleta nowej restrukturyzacji. Jest szybciej, taniej i bezpieczniej. Co ważne – bezpieczniej zarówno dla dłużnika jak i dla wierzyciela. Dla dłużnika – bo zawieszanie są wszystkie postępowania egzekucyjne. Automatyczne zawieszenie egzekucji dotyczy wszystkich wierzycieli, którzy dysponują zabezpieczeniami (np. hipoteką). Dla wierzyciela – bo dłużnik nie będzie mógł „uciec” z majątkiem. Wszystkie czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu wymagają bowiem zgody nadzorcy.

Do tej pory barierą – często nie do przejścia przez przedsiębiorców –  były koszty. Teraz, jeśli ktoś chce sam, lub za pomocą księgowej sporządzić wniosek restrukturyzacyjny, to wstępne koszty są praktycznie zerowe (dotychczas było to 5,6 tys. zł).

A wada? Bo skoro są zalety, to zapewne są i wady.

Odp.: Wadą może być to, że przedsiębiorca ma jedynie 4 miesiące na porozumienie z wierzycielami. Jeśli jednak nie zdążymy się z nimi porozumieć w tym czasie, nie oznacza to automatycznie końca marzeń o restrukturyzacji. Wówczas odbywa się to tak jak wcześniej – drogą sądową, gdzie koszty są już jednak znacząco wyższe.

r.pr. Lech Obara

Dlaczego sędziowie pokoju?

Dlaczego sędziowie pokoju?

W Polsce od lat trwa dyskusja, czy sędziowie pokoju skutecznie wsparliby wymiar sprawiedliwości. Jest coraz więcej argumentów za ich powołaniem. I dobry czas na takie decyzje. Pora więc wyjaśnić podstawowe zagadnienia, dotyczące tej instytucji. I odpowiedzieć na pytanie, czy jest to „fanaberia” czy też realna szansa na usprawnienie działania wymiaru sprawiedliwości.

Kto może zostać sędzią pokoju?

Urząd sędziego pokoju będzie mógł sprawować każdy mieszkaniec powiatu w wieku od 30 do 75 lat. Wyższe wykształcenie prawnicze nie będzie wymogiem ubiegania się o tę funkcję, a od wyborców zależeć będzie, czy jej sprawowanie powierzą osobie legitymującej się wykształceniem prawniczym, czy też wybiorą osobę o innym wykształceniu, lecz cieszącą się autorytetem w społeczności lokalnej. Na przykład z uwagi na dotychczasową działalność zawodową, nieskazitelność charakteru czy doświadczenie życiowe.

Kto NIE może zostać sędzią pokoju? Jaka jest gwarancja niezawisłości/niezależności sędziów pokoju?

Urząd sędziego pokoju tylko wyjątkowo będzie można łączyć z inną aktywnością zawodową – jeżeli nie wpłynie to na wykonywanie zadań sędziowskich. Z uwagi na ewentualny konflikt interesów, sędzią pokoju nie zostanie osoba wykonująca zawód prawniczy, na przykład adwokat, radca prawny, notariusz, komornik czy prokurator. To samo dotyczy przedstawicieli służb mundurowych, a także pracowników organów administracji rządowej czy samorządowej. 

Sędzia pokoju będzie niezawisły, podlegając w zakresie orzekania tylko konstytucji i ustawom. Sprawy będą przydzielane sędziom losowo. Orzeczenia sądów pokoju będą wykonywać sądy rejonowe. Od orzeczenia sądu pokoju będzie służyć odwołanie do sądu rejonowego. 

Jaka jest droga do wprowadzenia zmian w Konstytucji? Czy są one niezbędne?

Wraz z ustawą o sędziach pokoju Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt zmian w Konstytucji. To wyjściowe propozycje sygnalizujące, które przepisy konstytucji powinny zostać zmodyfikowane, by sędziowie pokoju mogli działać skutecznie. 

Projekt przewiduje m.in. wprowadzenie do ustawy zasadniczej nowych przepisów stanowiących, że „wymiar sprawiedliwości w zakresie określonym w ustawie mogą sprawować także sędziowie pokoju” (art. 175 ust. 3), którzy „są wybierani na 5-letnią kadencję w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i w głosowaniu tajnym” (art. 182a ust. 1). 

Bez zmian w konstytucji postępowania przed sądami pokoju byłyby trójinstancyjne. Taki model spowolniłby rozpoznawanie prostych spraw, ponieważ Sąd Rejonowy musiałby przeprowadzić pełne postępowanie dowodowe.

Zmiana konstytucji wprowadzająca sądy pokoju pozwoli uznać je za sądy pierwszej instancji, dzięki czemu Sąd Rejonowy rozpoznawałby jedynie apelację. Zostałaby zachowana dwuinstancyjność postępowania, a sądy pokoju w oparciu o uproszczoną procedurę mogłyby rozpoznawać szybciej proste sprawy.

Co należy zaliczyć do „drobnych spraw cywilnych i karnych”, którymi będą zajmować się sędziowie pokoju

Sędziowie pokoju, wybierani w wyborach powszechnych, będą orzekać w drobnych sprawach cywilnych i karnych, jak kradzieże i akty wandalizmu, wadliwe wykonanie usług, na przykład remontu czy sprzedaż wadliwego towaru. Rozpoznawane będą przez nich sprawy o wartości przedmiotu przestępstwa, wartości szkody lub wartości roszczenia do 10 tys. złotych.

Jaką proponuje się drogę powoływania sędziów pokoju?

Sędziowie pokoju będą wybierani w każdym powiecie na pięcioletnie kadencje w trakcie wyborów samorządowych, które cieszą się wysoką frekwencją. Taki tryb wyboru gwarantuje sędziemu pokoju mandat zaufania społecznego. Liczba sędziów pokoju w danym powiecie będzie zależeć m.in. od liczby jego mieszkańców, a także osób przebywających tam czasowo, na przykład w związku z pracą. 

Dlaczego sędziowie pokoju są niezbędni? Tradycja sędziów pokoju w Polsce

Jednym z największych problemów związanych z polskim sądownictwem jest przewlekłość spraw. Dlatego dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie instytucji sędziów pokoju, którzy „odciążą” sędziów, którzy mają zdecydowanie za dużo spraw do rozstrzygnięcia.

W Stanach Zjednoczonych, w Anglii, w Belgii, w Szwajcarii, za czasów Księstwa Warszawskiego stworzono instytucję sędziów pokoju. Potem funkcjonowali oni w Królestwie Polskim, a następnie w II Rzeczypospolitej. Te drobne sprawy cywilne i karne nie musiałyby trafiać do sądu. Część spraw można by też oddać notariuszom  czy komornikom.

Sprawy w sądach rosną lawinowo. A nie możemy już zwiększać liczby sędziów. Statystyki mówią, że w Polsce na 100 tys. mieszkańców jest 26 sędziów, w Niemczech 24, a we Francji 10. W Anglii, gdzie funkcjonuje rozbudowany system wymiaru sprawiedliwości wraz z funkcją sędziego pokoju na 100 tys. mieszkańców, jest tylko 3 sędziów.

Jeżeli w 2002 roku wpływało do sądów 8 milionów spraw, to w 2020 wpłynęło 20 mln takich spraw.  Jest to ogromny wzrost,  z czego 19 mln to sprawy w sądach rejonowych, a więc z natury sprawy drobne.

Nadmiar spraw kierowanych do sądów jest wynikiem ścisłej interpretacji art.175 Konstytucji RP, który wskazuje, że wymiar sprawiedliwości jest sprawowany przez sądy. W związku z tym drobne sprawy zostały odebrane kolegiom, które zostały zlikwidowane w 1997 roku.Od 2001 r. ich sprawy przejęły sądy grodzkie, będące wydziałami sądów rejonowych. Zostały one jednak zlikwidowane z uwagi na zbyt małą liczbę wpływających do nich spraw w zestawieniu z kosztami ich utrzymania. W tej sytuacji wszystkie sprawy trafiają do sądów rejonowych, niejednokrotnie doprowadzając do ich wielkiego przeciążenia.

Dlaczego konieczne jest uspołecznienie wymiaru sprawiedliwości?

Wprowadzenie urzędu sędziego pokoju jest szansą na zwiększenie udziału społeczeństwa w stanowieniu prawa także po tym, gdy przed laty, w 2007 r. praktycznie usunięto z sądów ławników. Pozostali oni jedynie w sprawach cywilnych z zakresu prawa pracy i stosunków rodzinnych, gdzie w pierwszej instancji bierze udział sędzia (przewodniczący) oraz dwóch ławników. Ławnicy występują także w bardzo ograniczonym zakresie w sprawach karnych  (w sprawach o zbrodnie sąd orzeka w składzie jednego sędziego i dwóch ławników).

Uspołecznienie wymiaru sprawiedliwości jest niezbędne. Jest to realizacja konstytucyjnego prawa do udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Na świecie dominują tendencje, żeby oddawać wymiar sprawiedliwości nie tylko w ręce zawodowych sędziów, ale również obywateli, którzy mogą się podzielić z nimi zadaniami.

r.pr. Lech Obara

Stowarzyszenia Patria Nostra – Misja

Główną motywacją przyświecającą Stowarzyszeniu jest potrzeba podtrzymania i rozwinięcia działań w zakresie walki o dobre imię Polski i Polaków, głównie poprzez zwalczanie fałszywych sformułowań dotyczących „polskich obozów zagłady” oraz rzekomego współudziału Polaków w Holokauście.

Działania te koordynowane są przez mecenasa Lecha Obarę, prezesa olsztyńskiego Stowarzyszenia Patia Nostra od prawie 10 lat. Stowarzyszenie prowadzi je za pomocą środków prawnych (procesy przeciwko mediom zagranicznym fałszującym historię, m.in. sprawa Karola Tendery), oraz w coraz większym stopniu za pomocą innowacyjnych działań edukacyjnych skierowanych do międzynarodowej opinii publicznej (odczyty, konferencje prasowe, projekty oraz publikacje w językach niemieckim i angielskim).

Dotychczasowe doświadczenia z prowadzonych przez prawników stowarzyszenia Patria Nostra działań pozwalają wymienić kilka wyzwań związanych z przypisywaniem naszemu krajowi współodpowiedzialności za niemieckie zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej, w szczególności na obywatelach polskich pochodzenia żydowskiego:

1. Rozpowszechnianie określeń typu „polski obóz koncentracyjny” czy „polski obóz zagłady”, które z pozoru odnoszą się do geografii, ale w rzeczywistości powodują przypisywanie Polakom udziału w budowaniu tych obozów, czyli sprawstwo lub współsprawstwo w zbrodni obozów zagłady (Holocaustu).

Naukowcy wskazują (dr Joanna Lubecka), że powodem tych przekłamań jest jednak najczęściej niewiedza. Pamięć o wojnie jest znacząca w Polsce, ale na przykład Niemcy woleliby o wojnie jak najszybciej zapomnieć. Mimo ogromnych nakładów pracy w kwestii edukacji o Holokauście, wiedza młodych Niemców nie jest do nich adekwatna. Badania wskazują (Instytut Forsa 2012 r.) że 21 proc. Niemców w wieku od 18 do 30 roku życia nie kojarzy nazwy „Auschwitz”. Podobne badanie z 2017 r. pokazało że 41 proc. uczniów w wieku powyżej 14 lat nie zna pojęcia „Auschwitz”. Konieczne jest zatem prowadzenie działań edukacyjnych skierowanych do ludzi młodych oraz środowisk kształtujących postawy młodych Niemców. Tego typu działanie stanowiło zorganizowane przez stowarzyszenie Patria Nostra w listopadzie 2018 w Berlinie spotkania ze Stanisławem Zalewskim, byłym polskim więźniem Auschwitz. Była to pierwsza okazja dla studentów studiów magisterskich poświęconych Holokaustowi do spotkania „ocalałego” innej narodowości niż żydowska.

2. Dotychczasowe dyplomatyczne zabiegi nie są wystarczające do zwalczania zjawiska „polskich obozów” i Polska jest ciągle kojarzona ze współsprawstwem Holokaustu. Metody perswazyjne, edukacyjne, czyli polski soft power są niezbędne do walki z przekłamaniami, ale wydaje się również konieczne uruchomienie swoistego hard power, jakim są postępowania sądowe. Działaniom edukacyjnym powinny towarzyszyć działania prawne.  Jedną z form walki z określeniami o „polskich obozach” może być inicjowanie procesów przeciwko zagranicznym mediom przez byłych więźniów, formułujących roszczenia o naruszenie dóbr osobistych.

3. Upowszechnia się „europeizacja Holocaustu”, czyli wskazywanie, że winne Holocaustu są też inne narody, które kolaborowały z Niemcami, w tym także Polacy. Polska musi temu przeciwdziałać, merytorycznie wskazując ogrom strat poniesionych przez Polskę i inne narody okupowane z rąk Niemców oraz pokazując właściwe proporcje: kto był katem, a kto ofiarą.

4. Modne stało się upamiętnienia Niemców, którzy ratowali Żydów lub byli w opozycji do Hitlera. Trend ten przenika do popkultury. W Berlinie powstało już odpowiednie muzeum, nakręcono liczne filmy fabularne i dokumentalne. Takiej ochrony nie doczekały się inne aspekty II Wojny Światowej w niemieckiej polityce historycznej, takich jak okupacja niemiecka Polski i zbrodnie dokonywane na Polakach oraz obywatelach żydowskich pochodzenia polskiego. Należy zatem aktywnie wspierać środowiska i osoby sprzyjające upamiętnianiu polskich ofiar II wojny światowej, takie jak prof. Stephan Lehnstaedt, pracownik naukowy Touro College Berlin. Trzeba też promować historie żyjących polskich Świadków Historii, którzy przeżyli niemieckie obozy, takich jak współpracujący z nami Stanisław Zalewski, a przede wszystkim promować na świecie postawę polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, którzy narażali życie ratując Żydów (Rodzina Ulmów, Irena Sendlerowa). 

Opisane działania wpisują się w cele Stowarzyszenia Patria Nostra. Jest to działanie na rzecz rozwoju świadomości narodowej, historycznej i kulturowej, a także promocja kultury, sztuki oraz ochrona dóbr kultury i dziedzictwa narodowego, zaś w szczególności przeciwdziałanie fałszowaniu przez zagraniczne media historii Narodu Polskiego, poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o uczestniczeniu Narodu Polskiego w tworzeniu obozów koncentracyjnych w okresie wojny Światowej.

Stowarzyszenie organizuje pomoc prawną w sprawach związanych z ochroną prawdy o historii Narodu Polskiego. Działania na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, upowszechniania wartości patriotycznych, obywatelskich, idei wolności, ochrony praw człowieka oraz rozwoju demokracji są kierunkiem, które wybrało Stowarzyszenie.

logo-patria-nostra-obozy

Patria Nostra – Historia

W roku 2012 z inicjatywy mec. Lecha Obary powstało stowarzyszenie Patria Nostra – niezależna, apolityczna organizacja non-profit, która organizuje bezpłatną  pomoc prawną w sprawach dotyczących kłamliwego określenia typu „polskie obozy zagłady”, toczących się przed sądami w Polsce i Niemczech. Prawnicy Stowarzyszenia w procesach reprezentowali m. in. Karola Tenderę, Zbigniewa Osewskiego, Stanisława Zalewskiego i Janinę Luberdę-Zapaśnik.

Główne cele, które Stowarzyszenie realizuje od tego czasu to przede wszystkim działania na rzecz rozwoju świadomości narodowej, historycznej, kulturowej, działania na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, ochrony praw człowieka i rozwoju demokracji, upowszechniania wartości patriotycznych i obywatelskich, wspieranie aktywności społecznej oraz prowadzenie działalności w zakresie pomocy prawnej, edukacyjnej, oświatowej, wychowawczej oraz naukowej.

Przedmiotem działalności Stowarzyszenia Patria Nostra jest podejmowanie interwencji w związku ze sprawami o charakterze społecznym, reprezentowanie przed organami władzy i administracji państwowej i samorządowej oraz sądami i organami egzekucyjnymi. Do działalności zaliczamy również świadczenie porad prawnych i obywatelskich, opracowywanie opinii i ekspertyz, prowadzenie szkoleń, konferencji, debat i konsultacji, a także popieranie i inicjowanie działań mających na celu zmianę przepisów prawa lub ich stosowania.

Stowarzyszenie prowadzi swoje działania zarówno w kraju, jak i poza jego granicami.

Działania podejmowane są w interesie społecznym osób bezpośrednio poszkodowanych. Realizacja zadań ma charakter ciągły. Tak dzieje się w przypadku podejmowania interwencji, poradnictwa prawnego i obywatelskiego, a także działań związanych ze stosowaniem oraz zmianą przepisów prawa. Stowarzyszenie realizuje również swoje cele poprzez działania w ramach projektów, które współfinansuje ze środków zewnętrznych.

Początkowo główną misją Stowarzyszenia Patria Nostra pozostawała obrona dobrego imienia Polski, czego sztandarowym przykładem jest wieloletnia batalia sądowa z kłamliwymi określeniami typu „polskie obozy zagłady” publikowanymi w zagranicznych środkach masowego przekazu. W ramach tej walki prawnicy Stowarzyszenia reprezentowali m.in. byłego więźnia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz Karola Tenderę w sporze sądowym z niemiecką stacją ZDF, na której portalu internetowym użyto określeń „polskie obozy zagłady Majdanek i Auschwitz”.

W celu  wsparcia działań na rzecz obrony dobrego imienia Polski Stowarzyszenie wraz z Ministerstwem Spraw Zagranicznych realizowało w latach 2017-2018 projekty w ramach zadania publicznego  „Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej”. W ramach projektów zorganizowano m.in. konferencję naukową w warszawskiej siedzibie IPN pod hasłem „Prawda historyczna a odpowiedzialność prawna. Rozważania na gruncie zniekształcania pamięci o niemieckich zbrodniach popełnionych podczas II Wojny Światowej”. W 2018 r. Stowarzyszenie Patria Nostra współorganizowało w amerykańsko-żydowskim Touro College w Berlinie spotkanie z byłym więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego, Stanisławem Zalewskim.

W ramach tego projektu Stowarzyszenie wydało książkę pod redakcją prof. Arkadiusza Radwana i dr Marcina Berenta. „Prawda historyczna a odpowiedzialność prawna za jej negowanie lub zniekształcanie”. Publikacja powstała w oparciu o zebrane przez Stowarzyszenie doświadczenia w prowadzonych procesach przeciwko zagranicznym mediom, używającym zakłamującego historię określenia typu „polskie obozy zagłady”. Stanowi wkład przedstawicieli świata naukowego, współdziałających ze Stowarzyszeniem Patria Nostra przy przygotowywaniu wyżej wspomnianych procesów. Jest cennym źródłem wiedzy i podstawą do dyskusji na temat polskiej polityki historycznej. Wśród autorów znajdują się m. in. mec. Lech Obara i mec. Szymon Topa ze stowarzyszenia Patria Nostra. Publikacja doczekała się już wielu cennych recenzji.

Oprócz tego prawnicy Stowarzyszenia brali udział w akcjach ściśle prawnych, w tym wytaczali przed polskimi sądami pozwy  w imieniu byłych więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych przeciwko mediom fałszującym historię II wojny światowej. Postępowania sądowe, dzięki nawiązaniu kontaktów zagranicznych były prowadzone także na terenie Niemiec. Efektem akcji prawnej było powstanie nowych kategorii dóbr osobistych – godności narodowej i  tożsamości narodowej. Z dorobku prawników Stowarzyszenia będą mogli w przyszłości korzystać inni pokrzywdzeni. Stowarzyszenie zaś nabyło bezcenną wiedzę w przedmiocie organizacji tak skomplikowanych wydarzeń.

W roku 2019 i 2020 stowarzyszenie Patria Nostra z sukcesem zrealizowało projekt „Wizerunek Polski w mediach zagranicznych”, finansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności w ramach PROO3. W ramach projektu Stowarzyszenie Patria Nostra powołało swojego przedstawiciela/rzecznika operującego na terenie Niemiec. Rzecznik zajął się monitoringiem niemieckich mediów, mając wkład w podpisanie ważnej ugody zawartej przed Sądem Krajowym w Münster 16 grudnia 2019 r. między wydawcą gazety Westfälische Nachrichten a Stowarzyszeniem Patria Nostra. W ramach tej ugody gazeta opublikowała artykuł „We własnej sprawie: Wyciągnąć wnioski z wojny” w którym przeprosiła za zwrot „polski obóz zagłady w Sobiborze”.

W roku 2020 Stowarzyszenie zrealizowało też projekt współfinansowany ze środków MSZ w ramach programu Dyplomacja Publiczna 2020 zatytułowany „Międzynarodowy dialog o współczesnych sposobach upamiętniania prawdy o niemieckim ludobójstwie na terenie okupowanej Polski”. Rezultatem tego projektu była międzynarodowa konferencja naukowa na temat niemieckich zbrodni na terenie okupowanej Polski. W konferencji udział wzięło szereg uznanych naukowców. Oprócz tego ponad 700 osób zalogowało się na konferencję, aby obejrzeć ją on line.

Patria Nostra współpracuje też ściśle z zespołem adwokatów z Dusseldorfu i Monachium w zakresie poszukiwań oskarżycieli posiłkowych i świadków w postępowaniach karnych toczących się na terenie Niemiec, a dotyczących zbrodni popełnionych w obozach Majdanek, Stutthof oraz Auschwitz. Porozumienie w tej sprawie zostało zawarte z mec. Rajmundem Niwinskim, który reprezentuje potomków ofiar w/w obozów w procesach toczącym się przed Sądem Krajowym w Hamburgu.

Z czasem Stowarzyszenie rozszerzyło zakres swojej działalności na zadania związane z szeroko pojętą świadomością prawną społeczeństwa. W tym celu do statutu Stowarzyszenia zostało wpisane powołanie Centrum Praw Wykluczonych. W jego ramach członkowie Stowarzyszenia zarówno prowadzili sprawy pro bono, jak i angażowali się w ogólnopolskie akcje informacyjne. Głośnym echem odbiły się zwłaszcza sprawy nieuczciwych komorników. W efekcie wytrwałych działań prawników Stowarzyszenia w czterech sprawach doszło do skazania nieuczciwych komorników. W jednej ze spraw komornik został skazany na 2,5 roku bezwzględnego więzienia. Ten bezprecedensowy wyrok wywołał debatę na temat potrzebnych zmian w systemie egzekucji sądowej. Wspomniane głośne medialnie sprawy przyczyniły się do zmian w przepisach o postępowaniu egzekucyjnym oraz  w przepisach o komornikach wprowadzonych w styczniu 2019 r. Dzięki aktywności medialnej członków Stowarzyszenia, zaczęły się do niego zwracać osoby pokrzywdzone przez wymiar sprawiedliwości.

Bogate doświadczenie sprawiło, że wokół Centrum Praw Wykluczonych powstało środowisko osób będących ofiarami patologii naszego systemu prawnego, jak i środowisko dobrze wykwalifikowanych prawników niosących pomoc poszkodowanym jednostkom i grupom osób.

To sprawiło, że w roku 2020 Stowarzyszenie wygrało konkursy na prowadzenie w roku bieżącym 5 punktów nieodpłatnej pomocy prawnej i nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego w woj. warmińsko-mazurskim.

Przedstawiciele Stowarzyszenia Patria Nostra często występują w mediach jako eksperci w zakresie spraw związanych z problematyką stosowania określeń typu „polskie obozy zagłady”, ale nie tylko. Prawnicy Stowarzyszenia posiadają również szeroką wiedzę z zakresu roszczeń niemieckich tzw. „późnych przesiedleńców”, a także na temat spraw o dużym znaczeniu społecznym, jak na przykład problematyka wprowadzonej nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym instytucji Skargi Nadzwyczajnej i jej efektywności. Stowarzyszenie podjęło współpracę z politykami (poseł Iwona Arent), środowiskiem sędziowskim (sędzia Leszek Bosek, sędzia Wiesław Johann) i naukowcami (dr nauk prawnych Janusz Roszkiewicz, prof. UJ Izabela Lewandowska-Malec) w sprawie konieczności przedłużenia terminu na składanie Skarg Nadzwyczajnych dla spraw zakończonych przed 2018 rokiem. Działania te zakończyły się pełnym sukcesem. 18 lutego b.r. Prezydent RP Andrzej Duda zadeklarował, że składa do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym przewidujący m.in. wydłużenie terminu na wnoszenie skargi nadzwyczajnej z trzech do pięciu lat. To jednak nie koniec walki. Przed nami kolejny etap – udzielenie pomocy Rzecznikowi Praw Obywatelskich i Prokuratorowi Generalnemu w rozpatrywaniu wniosków poprzez przyznanie stronom prawa do bezpośredniego składania do Sądu Najwyższego Skarg Nadzwyczajnych z zastosowaniem przymusu adwokackiego i instytucji przedsądu. Dzięki wieloletniej działalności i nabytym doświadczeniu, Stowarzyszenie Patria Nostra ma możliwość realizacji swoich celów statutowych w zakresie działania na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, upowszechnienia wartości patriotycznych i obywatelskich, a także działalności edukacyjnej. O swoich działaniach informuje za pośrednictwem oficjalnych komunikatów, odbiorcami których są przedstawiciele prasy, radia, telewizji i portali internetowych. Zawsze wzbudzają one duże zainteresowanie opinii publicznej. W samym 2020 r. Stowarzyszenie Patria Nostra i jego prawnicy zaznaczyli swoją obecność w następujących tytułach prasowych i programach stacji radiowych i telewizyjnych: Rzeczpospolita; Do Rzeczy; Nasz Dziennik; Gazeta Prawna; Gazeta Polska; Polskie Radio Jedynka, Polskie Radio 24; Radio WNET; TVP Info, TVP1, TVP2; Radio Olsztyn; Radio Maryja; Polsat, Polsat News; TVN; Telewizja Trwam; Telewizja Republika; Wirtualna Polska; Onet.pl; wPolityce; TVP3 Olsztyn.

Jak kancelaria mec. Obary kontynuuje misję św. Iwo – patrona adwokatów i prawników…

Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów „Lech Obara i Współpracownicy” została wyróżniona w konkursie Pro Bono Rankingu Kancelarii Prawniczych 2020 dziennika Rzeczpospolita. Szczególnie na poziomie lokalnym, w obliczu bardzo dużej ilości kancelarii, operujących na terenie Warmii i Mazur, wyróżnienie ma bardzo znaczący charakter.  Także na poziomie ponadlokalnym jest to niebagatelne osiągnięcie.

Uwagę komisji konkursowej zwróciła działalność kancelarii związana z pomocą dla pracowników sieci handlowych oraz walką z fałszowaniem polskiej historii. Ta ostatnia dziedzina ściśle wiąże się z działalnością stowarzyszenia Patria Nostra, którego prezesem jest mec. Lech Obara.

– Powtarzam młodym prawnikom: nie myślcie wyłącznie o pieniądzach. Zróbcie coś dla innych. Pieniądze i tak się pojawią – mówi mec. Obara i podkreśla, że taka była też idea św. Iwo – chrześcijańskiego patrona adwokatów i wszystkich prawników, a także opiekuna ludzi biednych, wdów i sierot. Św. Iwo całe życie otaczał opieką ludzi ubogich, dlatego też nadano mu miano „adwokata biedaków”. Żył bardzo skromnie służąc innym ludziom. W swoim domu urządził szpital, łaźnię, sierociniec i przytułek dla najuboższych.

Mec. Obara stara się kontynuować misję patrona.  Dlatego też do kancelarii często przychodzą ludzie „z ulicy”, skrzywdzeni przez pracodawców, urzędników, sądy. Często ze sprawami, na które wielu prawnikom szkoda czasu, bo nie są dochodowe. Wiedzą, że mecenas – jeśli tylko będzie taka możliwość – na pewno im pomoże.

Pierwszą znaną w całym kraju, wywołującą mnóstwo emocji i opisywaną przez praktycznie wszystkie media sprawą, którą prowadził mec. Obara, była ta dotycząca wyzysku w sieci sklepów Biedronka. Przedsiębiorcy dostarczający towary przyszli do kancelarii ze skargami, że dyskont nie płacił za dostawy, natomiast wystawiał faktury za rzekome akcje promocyjne urządzane w sklepach. Wkrótce dołączyli pracownicy Biedronki, uskarżający się na pracę ponad siły i ponad ustalony czas pracy. To wówczas Lech Obara pierwszy raz nagłośnił sprawę w ogólnopolskich mediach, przeprowadził skutecznie liczne batalie sądowe oraz uczestniczył w powołaniu Stowarzyszenia Stop Wyzyskowi Biedronka. Pierwsze wygrane procesy zachęciły kolejnych pracowników. Sprawy te nadal są na wokandach.

O pomoc do prawników z Olsztyna zwrócili się także ajenci Żabek z całej Polski. Nieświadomi skutków podpisywali z właścicielem marki niekorzystne dla siebie umowy, a wraz z nimi weksle in blanco. Ich skutkiem było przyjęcie na siebie rzekomych długów wobec sieci. Kancelaria Lecha Obary próbuje wykazać przed sądami, że kierownicy Żabek nie byli równorzędnymi partnerami umowy cywilnoprawnej (franczyzy), lecz pracownikami sieci. A w stosunkach pracowniczych weksle in blanco nie mogą być stosowane.

– Te sprawy to element strategicznej litygacji, którą praktykujemy w naszej kancelarii. Dążymy do uzyskania orzeczenia, które przełoży się na inne podobne sprawy. Dzięki temu i strony sporu, i sądy zaoszczędzą czas. Za pośrednictwem zaprzyjaźnionych posłów sygnalizujemy też, które przepisy się nie sprawdzają i trzeba je poprawić – wyjaśnia Lech Obara.

Z innych spraw pro bono warto wymienić pomoc wdowie po rolniku, który zginął przygnieciony przez drzewo, gdy pracował dorywczo przy wyrębie lasu. Kobieta i trójka niepełnosprawnych synów nie otrzymali odszkodowania z KRUS, bo wypadek miał miejsce poza gospodarstwem rolnym. Do odpowiedzialności nie poczuwa się także przedsiębiorstwo, które zleciło wyręb. Kancelaria Lecha Obary sporządziła opinię przedstawiającą możliwe kroki prawne, wystąpiła z wnioskiem o wznowienie umorzonego postępowania karnego i wezwała Zakład Usług Leśnych w Szczytnie do próby ugodowej.

Kolejny ważny temat, którym zajęła się kancelaria Lecha Obary to roszczenia tak zwanych późnych przesiedleńców. Chodzi o masowe próby odzyskiwanie posiadłości przez właścicieli i spadkobierców osób, które opuściły nasz kraj w latach 70–80 ubiegłego wieku. Szlaki przetarła im Agnes Trawny, która wyjechała do Niemiec i przyjęła tamtejsze obywatelstwo, a następnie – po wieloletnich bojach odzyskała swoją posiadłość w Nartach. Stowarzyszenie Patria Nostra z mec. Lechem Obarą na czele zapowiedziało wówczas przygotowanie zmian ustawowych, które miały raz na zawsze załatwić sprawę roszczeń późnych przesiedleńców i ich spadkobierców. Stowarzyszenie wystosowało też apel w sprawie ochrony samorządów terytorialnych przed tymi roszczeniami.

Stowarzyszenie Patria Nostra zaangażowało się też w pomoc wnukowi ś.p. Anny Walentynowicz – Piotrowi w walkę o nadanie mu statusu pokrzywdzonego w śledztwie smoleńskim.

Mecenas podjął się również walki z nadużywającymi swej władzy i pozycji komornikami. Pierwszą głośną sprawą było skazanie komornika ze Szczytna, Piotra K. oraz rzeczoznawcy Waldemara S. za zlicytowanie za bezcen majątku rodziny z Kolonii Rozogi.

Głośnym echem w całym kraju rozeszły się też bezprawne praktyki stosowane przez kancelarię komornika Jarosława K. z Łodzi. To nie tylko najbardziej medialna sprawa Radosława Zaremby, który stracił ciągnik za długi sąsiada. 

Głośna była też sprawa komornik z Działdowa, Sebastian Sz ., który naruszył przepisy postępowania egzekucyjnego w postępowaniu egzekucyjnym z majątku Wiktora Chruściela. Ten komornik już został prawomocnie skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności.

Oprócz komorników, mecenas Obara prowadzi też działania w kierunku odpowiedzialności biegłych sądowych za wydane opinie i zapadające na ich podstawie wyroki (sprawa Jerzego Szwedki).

Kancelaria mecenasa Obary podejmowała się także obrony dłużników – ofiar nieuczciwych firm pożyczkowych, udzielających pożyczek na bardzo wysoki, lichwiarski procent.

Mecenas Obara i jego prawnicy bezpłatnie pomagali ukraińskim robotnikom, których chciał oszukać ich polski pracodawca. Pomagali też obcokrajowcom w załatwianiu Karty Polaka.

Ważna ścieżka działań stowarzyszenia Patria Nostra to utworzenie – na kanwie doświadczeń zarówno prawników kancelarii, jak i członków stowarzyszeń typu „Stop Wyzyskowi” – Centrum Praw Wykluczonych. Chodzi o skuteczną pomoc osobom poszkodowanym przez bezprawie egzekucyjne czy lichwę. W ramach Stowarzyszenia Patria Nostra oprócz w/w Centrum powstała też Klinika Upadłości Konsumenckiej.

Kancelaria mec. Obary reprezentowała także przed sądem szykanowanych dziennikarzy (portale Debata i Express Olsztyn, a także Nasz Lidzbark, Echo Purdy i Twój Kurier Olsztyński) oraz byłych opozycjonistów (stowarzyszenie Pro Patria, Władysław Kałudziński i Wojciech Kozioł, którzy walczyli o usunięcie z przestrzeni publicznej pomników ku czci Armii Czerwonej) i artystów (Jacek Adamas).

Kancelaria prowadziła działania pro bono także podczas obecnie trwającej pandemii koronawirusa. We współpracy z biurem poselskim Iwony Arent zorganizowano 4 edycje „Ostrego Dyżuru Prawniczego”. Podczas dyżuru prawnicy kancelarii telefonicznie udzielali porad z zakresu upadłości konsumenckiej, restrukturyzacji, czynszów i interpretacji zapisów poszczególnych wersji tarcz antykryzysowych.

Działalność pro bono, prowadzona przez mec. Lecha Obarę  jest ściśle powiązana ze Stowarzyszeniem Patria Nostra, którego misją jest przeciwdziałanie fałszowaniu historii narodu polskiego. Jedną z najważniejszych ścieżek działań mec. Lecha Obary jest zapoczątkowana przez niego w roku 2009 walka z kłamliwymi stwierdzeniami typu „polskie obozy zagłady”, pojawiającymi się w zagranicznych mediach. Kancelaria  reprezentowała pro bono m. in. byłych więźniów niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i obozów zagłady – Karola Tenderę, Stanisława Zalewskiego, Janinę Luberdę-Zapaśnik czy Zbigniewa Osewskiego w ich walce z wiodącymi niemieckimi mediami.

Mec. Obara jako prezes Stowarzyszenia Patria Nostra przedstawił w ministerstwie potrzebę prawnego uznania godności i tożsamości narodowej za dobro osobiste oraz uruchomienia szybszej ścieżki prawnej dla spraw, w których reprezentuje byłych więźniów obozów koncentracyjnych.

Stowarzyszenie zaangażowało się też w pomoc niemieckiemu adwokatowi, Rajmundowi Niwinskiemu, w poszukiwaniu byłych więźniów i potomków ofiar obozu koncentracyjnego w Stutthof. Celem było osądzenie jednego ze strażników obozu. Po długim i żmudnym procesie Bruno D. został skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Patria Nostra ściśle współpracuje też z Polskim Związkiem Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych. Wspólnie prowadzone są procesy, a prezes Związku, Stanisław Zalewski był gościem honorowym konferencji naukowej, zorganizowanej w Touro College w Berlinie. Słuchaczami byli m. in. studenci kierunku Studia nad Holocaustem.

Prawnicy kancelarii współpracują też z Helsińską Fundacją Praw Człowieka (reprezentacja przed Trybunałem Konstytucyjnym) oraz wspierają merytorycznie Stowarzyszenie Obserwatorium Strasburskie.

Dawid Gołębiowski, olsztyński artysta-rzeźbiarz

Upadłość konsumencka szansą na drugie, lepsze życie

Zjawisko problemów finansowych nasiliło się w związku z rozwojem pandemii. Bezrobocie co prawda nie rośnie gwałtownie, ale wiemy, że systematycznie coraz większa grupa ludzi traci pracę. Zaciągane są różnego rodzaju zobowiązania. Ludzie korzystają z usług firm kredytowych czy produktów bankowych. Potem często pojawiają się trudności, a czasem wręcz niemożność wywiązania się ze zobowiązań finansowych.

Powinniśmy być świadomi tego, że być zadłużonym to nie jest wstyd. Rzadko kto zaciąga zobowiązania z zamiarem niespłacenia. Są sytuacje, które to utrudniają, na przykład pandemia, nieszczęście w rodzinie czy konieczność większych wydatków. Często też dochodzi do oszustw dokonanych przez osobę trzecią na szkodę poszkodowanego. To wszystko powoduje, że ludzie stają się dłużnikami.

Jak na to zareagować?

Część dłużników zaczyna uciekać przed komornikiem czy firmami windykacyjnymi i stara się pracować „na czarno” wiedząc, że wówczas otrzyma wynagrodzenie. Chociaż minimalne wynagrodzenie jest przecież wolne od zajęć komorniczych. Inni poddają się windykatorom.

Bycie dłużnikiem powoduje różnego rodzaju stresy, depresje, kłótnie w rodzinie, a nawet rozpady tych rodzin, rozwody… Czasem poszukuje się ratunku w różnych firmach, które ogłaszają, że pomogą w spłacie długów. Są to niestety bardzo często firmy, które oszukują, które powodują, że zadłużona osoba zaciąga kolejne zobowiązanie. Obiecują, że restrukturyzują dług po to, żeby poszkodowana osoba ostatni majątek, jaki posiada, na przykład mieszkanie, nagle przeznaczyła na spłatę kolejnego długu. Pojawia się niekończąca się spirala długów. Zadłużeni nie mogą sobie z tym poradzić.

Wyjściem z zadłużenia jest skorzystanie z wprowadzonych „bardzo liberalnych, bardzo korzystnych dla dłużników, ale także i dla wierzycieli rozwiązań z marca 2020 roku o upadłości konsumenckiej”.

Są to rozwiązania, które można ująć słowami, że „każdy obywatel ma prawo do drugiego życia”. A więc każdy ma prawo do tego, by państwo pomogło umorzyć nasze zobowiązania i żeby dostać dzięki temu właśnie to „drugie życie”.

Ogłoszenie upadłości ma swoje zalety.  Z chwilą ogłoszenia upadłości następuje zawieszenie wszystkich postępowań egzekucyjnych. To jest najważniejsze.  Windykatorzy mogą się co prawda z takimi decyzjami, rozwiązaniami nie zgadzać, ale kodeks karny został wzmocniony o nowe przepisy o tzw. stalkingu. Musimy pamiętać, że jeżeli chcemy wymusić spłatę długów, to podlega to pod przestępstwo. Spłata długów następuje tylko za pośrednictwem organów komorniczych. Windykator nie może przychodzić, nękać, dzwonić, pukać do drzwi czy straszyć. Oczywiście to wszystko trzeba udokumentować

Zadłużona osoba staje przed problemem – co dalej? Czy spłacamy długi i likwidujemy majątek?

Trzeba podkreślić, że upadłość konsumencka wcale nie musi kojarzyć się z pozbawieniem wszystkich elementów majątku.  Pojawiło inne wyjście. We wniosku o upadłość konsumencką można napisać prośbę o zawarcie układu. Czyli: mam mieszkanie i chcę je uratować.

W najlepszej sytuacji jest ktoś, kto nie ma źródeł dochodu, nie ma żadnego trwałego majątku poza wyposażeniem mieszkania, mieszka w mieszkaniu komunalnym, lokatorskim, spółdzielczym. Sąd po rozpoznaniu sytuacji dłużnika i potwierdzeniu, że jego zadłużenie nie było umyślne czy też nie było wynikiem rażącego niedbalstwa, może po prostu umorzyć wszelkie zobowiązania.

Jeśli osoby zadłużone mają nieruchomości, które mogą zostać przeznaczone na spłatę długów, ale są w sytuacji stabilnej, to warto postępowanie likwidacyjne poprzedzić postępowaniem układowym.

Syndyk, który jest wyznaczony przez sąd, przeprowadza negocjacje i namawia wierzycieli do tego, żeby zgodzili się na zawarcie układu do 5 lat. Jest jeszcze jedno rozwiązanie dotyczące tego, by nie likwidować, tylko „dogadać się” z wierzycielami. Możemy sami otworzyć postępowanie upadłości konsumenckiej. Następnie mamy zawieszone wszystkie egzekucje i proponujemy, że na swoje mieszkanie czy dom mamy nabywcę. Przeważnie jest to członek rodziny albo ktoś bliski, który kupi mieszkanie i zapewni nam prawo, żeby tam mieszkać jako lokator.

Uwaga! Upadłość konsumencką może ogłosić nie tylko konsument, ale także przedsiębiorca czy rolnik.

Jeżeli chodzi o konsumentów, społeczeństwo jest zadłużone na kwotę blisko 50 mld złotych i zadłużenie rośnie w szybkim tempie. W tej grupie osoby najchętniej zaciągające kredyty i posiadające trudności w ich spłacie to osoby między 35 a 55 rokiem życia. Jest bardzo poważna grupa, która w sposób istotny decyduje o zadłużeniu i jest to grupa emerytów. Ta grupa to około 6,5 mld. W ciągu kilku lat ich zadłużenie wzrosło o połowę.