Mecenas Lech Obara i mecenas Szymon Topa wypowiadają się o ich zdaniem niezbyt fortunnej nowelizacji ustawy o IPN

Mecenas Lech Obara i mecenas Szymon Topa – radcy prawni ze Stowarzyszenia Patria Nostra – w tygodniku Do Rzeczy obszernie wypowiadają się o ich zdaniem niezbyt fortunnej nowelizacji ustawy o IPN.

Całość tu: https://dorzeczy.pl/opinie/274696/konflikt-wokol-ustawy-o-ipn-kary-wciaz-mozliwe.html

Skan artykułu

Kamizelki kuloodporne z Warmii i Mazur dla Ukrainy!

Co może efektywniej niż kamizelka kuloodporna i hełm chronić zdrowie i życie ukraińskiego żołnierza na froncie? Chyba nic… Nic dziwnego, że Polacy właśnie w ten sposób chcieli wspomóc walczącą Ukrainę.

– Do minionego piątku było to praktycznie niemożliwe. Były traktowane jak normalna broń, z zakazem wywozu – mówi mec. Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra.

Tymczasem można już wysyłać! Przeszkody na 2 miesiące zostały zawieszone. W piątek 11 marca Sejm, uwzględniając poprawkę Senatu, ułatwił dostawy sprzętu ochronnego dla Ukrainy – w tym hełmów oraz kamizelek kuloodpornych.

– A na pomoc czekają pochodzący ze Lwowa obrońcy innych ukraińskich miast – mówi Joanna Aleksandra Biniszewska, prezes Fundacji Lwów i Kresy Południowo-Wschodnie, mającej już doświadczenie w dystrybucji pomocy dla Ukrainy. Fundacja zabezpieczy też wymogi formalne wywozu, a więc uprawnionego odbiorcę, potwierdzonego przez służby dyplomatyczne Ukrainy itp. Dokumenty te będą przydatne przy zaliczaniu wydatków do kosztów uzyskania przychodów. Co jednak nie jest najważniejsze…

– Tak więc trzeba się spieszyć. Wojna trwa, a jak oceniają media – tylko 10 procent walczących jest wyposażonych w kamizelki kuloodporne. To bardzo, bardzo niewiele. Dlatego ja sam, w imieniu Stowarzyszenia Patria Nostra zakupię taki sprzęt. Nie będę przecież obciążał członków – byłych więźniów obozów koncentracyjnych. Koszt kamizelki z certyfikatami NATO to około 700 euro za sztukę. Przy czym te najdroższe chronią nawet przed pociskami przeciwpancernymi. – Na razie mamy ofertę na zagraniczny sprzęt. Jednak szukamy polskiego producenta – dodaje mec. Lech Obara.

– Akcja jest bardzo trafiona – mówi Szczepan Worobiej, prezes Stowarzyszenia Historycznego im. Stefana Roweckiego „Grota”. – Wśród członków ogłoszę zbiórkę pieniędzy, a jeżeli by brakowało – dołożę sam z własnej kieszeni – zapewnia.

Odzew przyszedł też ze środowiska olsztyńskiego biznesu.

– Zaproponuję kolegom-biznesmenom by rozważyli, na ile każdego z nich stać, by wesprzeć akcję „Kamizelki z Warmii i Mazur dla Ukrainy”. Na każdej, ratującej życie, znajdzie się znak firmowy darczyńcy. Ja sam zakupię pierwszą – mówi Marcin Burza, prezes Warmińsko-Mazurskiego Klubu Biznesu.

– Myślę, że nasi członkowie, a są to „wiodące” firmy z regionu, na co dzień już wpierający uchodźców żywnością, artykułami higienicznymi itp. czekali też na możliwość tej formy „poważnego” wsparcia walczącej Ukrainy – podkreśla Wiesław Łubiński, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Warmii i Mazur.

Punktem kontaktowym akcji „Kamizelki z Warmii i Mazur dla Ukrainy” jest Fundacja Lwów i Kresy Południowo-Wschodnie:

KRS 0000326847

email: biniszewicze@onet.eu

telefon: +48 602 603 588

numer rachunku bankowego w PKO BP: 12 1440 1387 0000 0000 1003 4094 (w tytule: Kamizelki dla Ukrainy)

Z ostatniej chwili!

– Szykuję kolejny transport do obrony Zaporoża. Potrzebujemy setki kamizelek kuloodpornych – alarmuje nas Stefan Migus, znany dziennikarz i działacz środowisk ukraińskich.

Ważny wyrok dla frankowiczów. Sąd oddalił powództwo banku!

Wielu kredytobiorców-frankowiczów zadaje sobie pytanie, czy po unieważnieniu frankowego kredytu będą musieli płacić bankom znaczne kwoty za korzystanie przez kilka czy kilkanaście lat z udostępnionego im kapitału. We wtorek 18 stycznia przed Sądem Okręgowym w Świdnicy zapadł wyrok (I C 1802/21) bardzo istotny dla tych frankowiczów, którzy występują w postępowaniach o unieważnienie umów kredytowych.

Jeden z kredytobiorców wytoczył pozew Bankowi BPH domagając się unieważnienia umowy kredytu mieszkaniowego indeksowanego do kursu franka szwajcarskiego. Zanim Sąd wydał wyrok, bank – spodziewając się unieważnienia umowy – złożył kontrpozew. Domagał się od klienta opłaty za to, że korzystał z udostępnionego przez bank kapitału.

Sąd oddalił powództwo banku w całości (m.in. wniosek banku o zawieszenie postępowania oraz wszystkie pozostałe wnioski dowodowe, w tym wniosek o powołanie biegłego i przesłuchanie stron). Zasądził też zwrot kosztów zastępstwa procesowego dla kredytobiorcy. Pełnomocnicy kredytobiorcy poinformowali, że w ocenie Sądu powództwo było nieuzasadnione zarówno co do czasu (przedwczesne), jak i przedstawionych argumentów merytorycznych.

Wyrok ten może być istotny dla osób, które otrzymują od banków pozwy dotyczące opłaty za korzystanie z kapitału.

Osoby takie zachęcamy do kontaktu z naszą kancelarią pod numerem telefonu:
89 5235947, 89 5274025, 509050514.

Można też kontaktować się bezpośrednio z r. pr. Renatą Górną – specjalistką w dziedzinie kredytów frankowych: 723 300 370.

Zachęcamy też do odwiedzania naszej strony internetowej, dedykowanej sprawom „frankowym”:

frankowicze.lechobara.pl

Przedsiębiorca też może wygrać sprawę frankową!

Pierwsza wygrana frankowicza – przedsiębiorcy!
Jesteś przedsiębiorcą? Masz kredyt we frankach? Też możesz wygrać sprawę z bankiem!
„Frankowicze” w powszechnej opinii to osoby prywatne, które kilka czy kilkanaście lat temu zaciągnęły kredyty indeksowane do kursu franka szwajcarskiego. Gdy frank zaczął mocno rosnąć, tysiące kredytobiorców hipotecznych stanęło w obliczu nawet bardzo znaczących wzrostów rat kredytów.

Z ostatnich doniesień medialnych dowiadujemy się, że większość wszystkich pozwów skierowanych przeciwko bankom, banki przegrywają, a sądy unieważniają zawarte z konsumentami umowy kredytowe. Co innego jednak w sytuacji, gdy to przedsiębiorca zaciągnął zobowiązanie indeksowane do kursu franka. Pierwszy wyrok w takiej sprawie zapadł pod koniec ubiegłego roku w jednym z polskich sądów.
19 listopada 2021 roku w sprawie o Sygn. XVI GC 1309/20 Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że spółka akcyjna, a więc duży przedsiębiorca, jest stroną słabszą i na podstawie niedozwolonych zapisów w umie kredytowej – unieważnił ją.
O sprawie poinformowała Gazeta Prawna, która przytaczając sentencję wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, wskazała, że “za sprzeczne z istotą stosunków umownych, należy uznać zapisy umowy kredytu, w której kredytodawca, byłby upoważniony do jednostronnego tylko określenia kursu waluty określonej jako właściwa dla oznaczenia kwot rat obciążających kredytobiorcę”. Sąd wyraźnie wskazał, iż zamieszczenia w umowie kredytowej takiej klauzuli nie może być uznane za działanie w obrębie granic swobody umów, której mówi art. 353 kodeksu cywilnego.

Wyrok ten może otworzyć furtkę innym przedsiębiorcom, którzy zainteresowali się możliwością unieważnienia wadliwych umów kredytowych.

Osoby takie zachęcamy do kontaktu z naszą kancelarią pod numerami telefonów:
895235947, 895274025, 509050514.

Można też kontaktować się bezpośrednio z r. pr. Renatą Górną – specjalistką w dziedzinie kredytów frankowych: 723300370.

Zachęcamy też do odwiedzania naszej strony internetowej, dedykowanej sprawom „frankowym”: frankowicze.lechobara.pl