Finał głośnej sprawy „komornika, który zajął ciągnik za długi sąsiada”

W dniu 30 listopada 2022r. Sąd Apelacyjny w Łodzi (wyrok o sygn. akt I ACa 73/22) podtrzymał zasądzone na rzecz Radosława Zaremby zadośćuczynienie w kwocie 20 tys. złotych. Jednocześnie zmniejszył przyznane mu odszkodowanie z kwoty 26 186,14 zł do kwoty 17 206,14 zł.

Kilka lat temu społeczeństwo było zdruzgotane tym, że rozpasanie komorników przekroczyło wszelkie miary. Dowodem tego była sprawa bodajże najbardziej słynnego ciągnika w Polsce. Mowa o ciągniku Radosława Zaremby spod Mławy, który – jak to podnosiły wszystkie media – w roku 2014 został zajęty (a potem sprzedany) za długi …sąsiada (sic!). Radosław Zaremba został więc pokrzywdzony przez niezgodne z prawem działania asesora komorniczego.

10 września 2021 r. na posiedzeniu niejawnym, Sąd Okręgowy w Płocku wydał nieprawomocny wyrok w tej głośnej sprawie (sygn. akt I C 1414/16). Sąd zasądził solidarnie od komornika z Łodzi, Jarosława K. i podległego mu asesora komorniczego Michała K. kwotę 46 186,14 zł, na którą składa się 20 000 zł zadośćuczynienia za krzywdę oraz 26 186,14 zł odszkodowania za straty w uprawach i dotychczas niezwróconą część wartości ciągnika.

– Podkreślić należy, że tego rodzaju zadośćuczynienia są ogromną rzadkością – mówi mec. Lech Obara z Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów „Lech Obara i Współpracownicy”, pełnomocnik Radosława Zaremby.

Jarosław K. i Michał K. wnieśli apelację od wyroku.

W dniu 30 listopada 2022r. Sąd Apelacyjny w Łodzi  (wyrok o sygn. akt I ACa 73/22) podtrzymał zasądzone na rzecz Radosława Zaremby zadośćuczynienie w kwocie 20 tys. złotych. Jednocześnie zmniejszył przyznane mu odszkodowanie z kwoty 26 186,14 zł do kwoty 17 206,14 zł.  

Przypomnijmy. Sąd Okręgowy w Płocku rozpoznawał sprawę o odszkodowanie i zadośćuczynienie dla Radosława Zaremby – rolnika spod Mławy, któremu w listopadzie 2014 r. asesor komorniczy Michał K. odebrał i sprzedał ciągnik, pomimo że Radosław Zaremba nie był niczyim dłużnikiem. Dłużnikiem był jego sąsiad. Radosław Zaremba, od razu po odebraniu ciągnika złożył skargę na czynność komornika i wniósł pozew o zwolnienie ciągnika spod zajęcia. Asesor komorniczy sprzedał jednak ciągnik, zanim sąd zdążył zająć się sprawą.

Co prawda komornik w 2015 r. zwrócił Radosławowi Zarembie część wartości ciągnika, jednak odmawiał zapłaty równowartości pozostałej części wartości pojazdu. Na skutek odebrania ciągnika w listopadzie, rolnik również został pozbawiony możliwości wykonania niezbędnych jesiennych prac w polu, co przełożyło się na obniżenie plonów w następnym roku.

Cała sytuacja z niezgodnym z prawem odebraniem ciągnika odbiła się negatywnie na osobie Radosława Zaremby oraz jego rodzinie, na ich stanie psychicznym.

– Wyroki Sądu Okręgowego w Płocku i Sądu Okręgowego w Łodzi należy uznać za kolejny sukces na długiej i wyboistej drodze do sprawiedliwości, którą musi pokonać Radosław Zaremba– ocenia mec. Lech Obara. – Głośna sprawa „zajęcia ciągnika za długi sąsiada” stanowiła przełom w walce z patologami komorniczymi. Wprowadzone zostały zmiany w prawie, m. in. obowiązek nagrywania przebiegu egzekucji. Wyeliminowano instytucję tzw. „objazdowych” wynajętych komorników, którzy dla skuteczności często łamali prawo egzekucyjne.  Tak jak to miało miejsce w sprawie Radosława Zaremby. Urealniono możliwość składania skarg na czynności komornika.

Pomimo, że od sytuacji z ciągnikiem dzielą nas już lata, w dalszym ciągu sprawa ta nie jest zamknięta. Nie zakończyło się jeszcze postępowanie karne przeciwko asesorowi komorniczemu, które dotyczy sprawy Radosława Zaremby, a także wielu innych osób, pokrzywdzonych podobnymi działaniami asesora.

Sprawa karna toczy się obecnie w pierwszej instancji przez Sądem Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi (sygn. akt IV K 645/17).

Jednym z oskarżonych jest wspomniany wyżej, były asesor komorniczy Michał K. Jest on oskarżony m.in. o czyn z art. 231 par. 2 k.k. (nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego). Dodajmy, że to właśnie o on miał dokonywać czynności związanych z zajęciem ciągnika. 

Sprawa jest wielowątkowa. Na ławie oskarżonych oprócz Michała K. zasiada jeszcze 7 innych osób związanych z tym przestępstwem. Wyznaczane są kolejne terminy rozpraw, przesłuchiwani są kolejni świadkowie.

Poza Radosławem Zarembą kancelaria mec. Lecha Obary reprezentuje w tym postępowaniu jeszcze dwie firmy, które również miały paść ofiarą bezprawnych działań asesora.

– Nie składamy broni i dalej będziemy walczyć o sprawiedliwość dla osób pokrzywdzonych niezgodnymi z prawem działaniami organów egzekucyjnych. Czekamy na sprawiedliwy surowy wyrok – podsumowuje Radosław Zaremba.