Jeden wyrok, tysiące nadziei. Sąd nakazał wypłatę środków z programu „Czyste Powietrze”

Wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie może stać się jednym z najważniejszych rozstrzygnięć dotyczących programu „Czyste Powietrze” w ostatnich latach. 29 maja 2026r. olsztyński sąd nakazał Wojewódzkiemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie wypłatę pełnej kwoty dotacji wraz z odsetkami na rzecz beneficjentów, którym wcześniej odmówiono przekazania środków.

To jedna z pierwszych – jeśli nie pierwsza (!) – z tego typu spraw w Polsce zakończonych korzystnym dla beneficjentów wyrokiem. Zdaniem pełnomocników powoda – olsztyńskiej Kancelarii Prawnej mec. Lecha Obary – może ona otworzyć drogę do dochodzenia swoich praw także innym uczestnikom programu, którzy mimo wykonania inwestycji wciąż czekają na należne pieniądze.

Od lokalnej interwencji do sądowego przełomu

Historia, która doprowadziła do tego rozstrzygnięcia, rozpoczęła się w powiecie olsztyńskim. To właśnie starosta olsztyński Andrzej Abako zaalarmował Kancelarię Radców Prawnych i Adwokatów Lech Obara i Współpracownicy o dramatycznej sytuacji mieszkanki Dobrego Miasta, Zofii Najmowicz. Pani Zofia z winy wykonawców przeżyła ostrą zimę bez ogrzewania. Jej sprawa stała się symbolem problemów, z jakimi zaczęli zgłaszać się kolejni beneficjenci programu „Czyste Powietrze”. Co ważne – Starosta, analizując sytuację, sukcesywnie wskazywał kancelarii inne osoby, mających problemy z prawidłowym rozliczeniem dotacji.

O trudnej sytuacji pani Zofii (z winy wykonawcy) informowały media regionalne i ogólnopolskie. Sprawa zwróciła też uwagę na narastające problemy związane z rozliczaniem inwestycji i wypłatą środków dla osób, które zrealizowały przedsięwzięcia zgodnie z zasadami programu.

Fundusz odmówił wypłaty kilkudziesięciu tys. zł

Sprawa rozpoznawana przez Sąd Rejonowy w Olsztynie dotyczyła beneficjentów, którzy zawarli umowę o dofinansowanie i sami, na własny koszt przeprowadzili inwestycję polegającą na wymianie partii drzwi w zabytkowym budynku mieszkalnym. Kwota przyznanej dotacji wynosiła 40 tys. zł.

Po zakończeniu inwestycji i złożeniu wymaganej dokumentacji beneficjenci długo, długo oczekiwali na wypłatę środków. Jak wskazuje kancelaria, Fundusz przez wiele, wiele miesięcy nie rozpatrywał wniosku o płatność, a następnie odmówił wypłaty pieniędzy.

– Fundusz wskazywał, że rzekomo poniesione przez nich koszty były – jak to określono – „nierynkowe”. Mimo że wcześniej – jako celowe i oszczędne – zatwierdzono je w umowie – mówi r.pr. Szymon Dwórznik z kancelarii mec. Obary.

Sąd: nie było podstaw do odmowy

Beneficjenci zdecydowali się skierować sprawę na drogę sądową. Wyrok okazał się dla nich w pełni korzystny, za to bezlitosny dla Funduszu.

Sąd nakazał Wojewódzkiemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie wypłatę całej należnej dotacji wraz z odsetkami i kosztami procesu, uznając, że brak było podstaw do odmowy przekazania środków.

Orzeczenie Sądu potwierdza, że beneficjent, który wywiązał się ze swoich obowiązków wynikających z umowy i programu, nie może być pozbawiony możliwości dochodzenia swoich praw przed sądem.

Sygnał dla tysięcy beneficjentów

Spór z Olsztyna wpisuje się w szerszą dyskusję dotyczącą funkcjonowania programu „Czyste Powietrze”. W wielu częściach kraju beneficjenci oraz wykonawcy od miesięcy sygnalizują problemy związane z rozliczaniem inwestycji i wypłatą przyznanych środków.

Zdaniem pełnomocników powodów wyrok może mieć znaczenie znacznie wykraczające poza tę jedną sprawę.

– Naszym zdaniem wyrok, jako prawdopodobnie jeden z pierwszych tego typu, może być przełomowy, jeżeli chodzi o cały program „Czyste Powietrze”. Może on utorować drogę tysiącom beneficjentów i wykonawców, którym Fundusze zalegają z wypłatą środków – ocenia mec. Lech Obara.

Początek nowego etapu?

Choć na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, czy wyrok stanie się prawomocny, już dziś jest on ważnym sygnałem dla uczestników programu „Czyste Powietrze”. Pokazuje bowiem, że odmowa wypłaty dotacji nie musi oznaczać końca sprawy, a beneficjenci mogą skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem.

Dla wielu osób, które zrealizowały inwestycje zgodnie z zasadami programu i nadal oczekują na należne środki, olsztyńskie orzeczenie może okazać się pierwszym realnym światełkiem w tunelu.