Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle. Tak dziś można podsumować realizację programu „Czyste Powietrze”. Tak też stało się w przypadku Piotra Z. z Olsztyna, który po pomoc zgłosił się do olsztyńskiej kancelarii mec. Lecha Obary.
– Obiecanego pieca wykonawca mi nie zainstalował. Mimo że Wojewódzki Fundusz wysłał mu z góry pieniądze za te prace – mówi pan Piotr. – Nie dość tego, żądają ode mnie, a nie od wykonawcy, zwrotu tych pieniędzy. I to z wysokimi odsetkami – dodaje. – Zapożyczyłem się. Oddałem. Na razie bez odsetek. Tymczasem Fundusz wpisał mnie do rejestru dłużników.
Dodajmy że jako „dłużnik”, pan Piotr żadnego kredytu już przez 5 lat nie dostanie. Nie weźmie też nic na raty.
Media podają, że w skali kraju takich rodzin jest ponad 13 tysięcy! Większość z nich nie stać na prawników, bo ich dochód do 100-procentowej dotacji nie mógł przekroczyć 1,1 tys. zł na osobę w rodzinie lub 1,8 tys. zł na osobę samotną.
Kancelaria mec. Obary reprezentuje m.in. panią Zofię Najmowicz z Dobrego Miasta – bohaterkę licznych artykułów prasowych i reportaży telewizyjnych. Seniorka już drugą zimę mieszka praktycznie bez ogrzewania…
O tragicznej sytuacji Pani Zofii, kancelarię i Stowarzyszenie Patria Nostra zawiadomił Starosta Olsztyński, Andrzej Abako. Prosił o pomoc pro bono dla niej i innych pokrzywdzonych w ramach bezpłatnych punktów pomocy. Pomogliśmy. Wywołaliśmy zainteresowanie lokalnych, regionalnych, a potem także krajowych mediów tematem nieprawidłowości w realizacji programu „Czyste Powietrze”. Została uruchomiona „lawina” – dostrzeżono wreszcie konieczność zmian.
– Podkreślmy, że Fundusz na razie nie kwapi się, by samodzielnie odzyskiwać pieniądze od nieuczciwych wykonawców – mówi mec. Lech Obara. – Ale jest nadzieja, że może się to zmienić.
Wreszcie szykuje się specustawa, która ma spowodować wstrzymanie dochodzenia wierzytelności od beneficjentów poszkodowanych w programie “Czyste Powietrze“ i dochodzenie tych pieniędzy od nieuczciwych wykonawców.
Specustawa jest jednak dopiero na etapie konsultacji społecznych.
– I w tych konsultacjach chcemy wziąć udział jako strona społeczna. Tym bardziej że wiemy, co zrobić, żeby „uzdrowić” ten system – zapowiada mec. Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra – Centrum Praw Wykluczonych, w którym działają prawnicy z jego kancelarii.
Wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta informuje media, że finalizacja działań może jednak potrwać nawet kilka miesięcy. Dodał, że specustawa nie będzie działać „z automatu”. Beneficjenci programu, aby Fundusz im zawiesił spłatę wierzytelności, będą sami musieli zawiadomić organy ścigania o „przestępstwie” wykonawcy. A w następnej kolejności zwrócić się ze stosownym podaniem do Funduszu o zawieszenie spłaty „długu”. Wówczas dopiero Fundusz będzie kontynuował postępowanie karne, a także dochodził na drodze cywilnej zwrotu pieniędzy od wykonawcy.
– Mamy kilka zastrzeżeń do tej specustawy. Uważamy, że aby realnie pomóc pokrzywdzonym, trzeba rozważyć kilka naszych postulatów, które zgłosimy do Sejmu – kontynuuje mec. Lech Obara. – Przede wszystkim wszystkie postępowania wobec pokrzywdzonych zawiesić. Ale i nie zapomnieć o wykreśleniu naszych pokrzywdzonych beneficjentów programu z rejestru dłużników – uzupełnia r.pr. Szymon Dwórznik z Centrum Praw Wykluczonych Stowarzyszenia Patria Nostra. – Przypomnijmy, że są to ludzie o bardzo niskich dochodach, starsi i częstokroć też o mizernej świadomości prawnej. Nałożenie na nich obowiązku pisania zawiadomień do prokuratury jest absurdalne – dodaje.
Przy okazji przypomnijmy, że zgodnie z art. 304 k.p.k. to przede wszystkim na Funduszu ciąży obowiązek – i to bezwzględny, bo prawny zawiadomienia organów ścigania o przestępstwie, gdy cyt. „dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu”.
Powinny to uczynić niezwłocznie, gdy dowiedziały się o nieuczciwych działaniach umownego wykonawcy robót. A przecież dowiedziały się już wcześniej od załamanego beneficjenta programu „Czyste Powietrze”. I jest to obowiązkiem prawnym pracowników instytucji, za którego niedopełnienie grozi odpowiedzialność karna z art. 231 k.k.
W związku z tymi obowiązkami, Fundusz powinien aktywnie zaangażować się, gdy żąda spełnienia przez beneficjenta wszakże „społecznego” obowiązku zawiadomienia o podejrzeniu przestępstwa.
Kancelaria mec. Obary, reprezentująca Centrum Praw Wykluczonych Stowarzyszenia Patria Nostra zwróci się do posłów i senatorów z naszego regionu o poparcie i ukonkretnienie w/w postulatów. Najważniejsze jednak, by – nie czekając na uchwalenie ustawy – już dziś zawiesić postępowania egzekucyjne wobec pokrzywdzonych. Powiadomimy też Andrzeja Abako, który jako pierwszy w regionie zasygnalizował problem. Chcemy wysłuchać jego propozycji uzdrowienia systemu…
