Zenon Baranowski
Prezes Stowarzyszenia Patria Nostra mec. Lech Obara podkreśla, że pozytywny wyrok Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie umożliwiłby dochodzenie indywidualnych odszkodowań od Niemiec przez ofiary II wojny światowej.
– Istnieje konieczność ponownego złożenia wniosku do Trybunału Konstytucyjnego przez grupę co najmniej 50 posłów. Tylko w ten sposób można będzie – po orzeczeniu TK – wypracować drogę do możliwości dochodzenia indywidualnych roszczeń odszkodowawczych od RFN za zbrodnie II wojny światowej – stwierdza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” mec. Lech Obara. Dodaje, że jest to istotne, ponieważ droga do reparacji z różnych powodów jest bardziej skomplikowana i trudniejsza niż indywidualne roszczenia. Mecenas apeluje do parlamentarzystów o zainteresowanie się tą kwestią. „Domagamy się ponowienia skargi do Trybunału Konstytucyjnego, aby po wyrokach w tej sprawie we Włoszech (rok 2014) znieść tzw. immunitet państwa i umożliwić indywidualne dochodzenia roszczeń wobec Niemiec za zbrodnie popełnione przeciwko ludzkości na terenie Polski. Przykład Włoch pokazuje, iż istnieje taka możliwość” – apelowało do posłów PiS Stowarzyszenie Patria Nostra.
Mecenas Lech Obara zwraca uwagę, że takie wnioski były już dwukrotnie składane przez posłów PiS, jednak ze względu na zakończenie kadencji Sejmu traciły ważność. I dlatego należy je ponowić. Jest to o tyle łatwiejsze, że cała argumentacja jest gotowa, tożsama z poprzednimi wnioskami. Zapytaliśmy o to posłów tego klubu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że obecnie nie słyszeli oni o podejmowaniu takich działań.
Jakiś czas temu wysłaliśmy również pytanie do Kancelarii Prezydenta RP, która wówczas odpowiedziała nam, że „na obecnym etapie nie zapadła decyzja o skierowaniu przez Prezydenta RP wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Ewentualne działania w tym zakresie będą podejmowane z uwzględnieniem całokształtu uwarunkowań prawnych oraz interesu Rzeczypospolitej Polskiej”.
Zapytaliśmy Kancelarię Prezydenta RP o ewentualne poparcie inicjatywy poselskiej w tym względzie. „Odnosząc się do inicjatyw poselskich – Prezydent RP wykonuje swoje kompetencje w sposób niezależny i w granicach określonych Konstytucją. Kancelaria Prezydenta RP monitoruje istotne inicjatywy legislacyjne i ustrojowe, jednak nie komentuje hipotetycznych decyzji ani przyszłych rozstrzygnięć” – stwierdziło w odpowiedzi na nasze pytanie Biuro Mediów i Listów Prezydenta RP.
Od wielu lat o odszkodowania dla ofiar II wojny światowej walczy wrocławski prawnik Wiesław Misiek związany ze Społecznym Komitetem 14 Czerwca i Społecznym Komitetem Wrocław Pamięta. Wiesław Misiek jest synem więźnia obozu Auschwitz. Niestety, jak zwraca uwagę, jego pozwy są odrzucane przez polskie sądy, które argumentują, że nie można pozywać państwa niemieckiego, ponieważ przysługuje mu w tym względzie immunitet.
– Walczę z opinią Sądu Najwyższego, który zakazuje naszym sądom sądzić państwo niemieckie, któremu ma przysługiwać immunitet. Ale nawet w Europie nie jest to powszechnym zwyczajem – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Wiesław Misiek. Prawnik ubolewa, że polski Trybunał Konstytucyjny, mimo już dwukrotnych wniosków, nie rozpoznał tej kwestii i nie uznał interpretacji przepisów, na które powołują się sądy, za niezgodne z Konstytucją. – Trybunał już dwukrotnie nie zdążył zająć się tą sprawą. Na ostatnim posiedzeniu prezes Julia Przyłębska, niestety, przerwała na 15 minut rozprawę, która faktycznie trwała pół roku, aż skończyła się kadencja Sejmu – przypomina Wiesław Misiek. Prawnik planuje zorganizować sesję naukową naświetlającą problem tzw. immunitetu państwowego pod względem prawnym, tak żeby nagłaśniać argumentację odrzucającą jego podtrzymywanie.
Ochrona niemieckich interesów
Była sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Krystyna Pawłowicz, która była sędzią sprawozdawcą w ostatniej sprawie niemieckiego immunitetu, zaznacza, że widoczne są działania międzynarodowych trybunałów mające na celu ochronę interesów Niemiec w tym względzie. „Widoczne jest negatywne, chroniące interesy Niemiec przed odpowiedzialnością za zbrodnie wojenne i ludobójstwo w czasie II wojny światowej orzecznictwo Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze, jak też Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wpływowe środowiska najsilniejszych organizacji i trybunałów międzynarodowych na pierwszym miejscu ciągle stawiają ochronę interesów najsilniejszych państw, szczególnie Niemiec, bezdyskusyjnych sprawców zbrodni wojennych i ludobójstwa, nierozliczonych ze swych okrucieństw, ostatnio zresztą wprost odmawiających uznania swej odpowiedzialności za skutki wywołanej przez nich II wojny światowej. Ochronę interesów państw (Niemców) stawiają przed ochroną praw i wolności człowieka, jego godności i praw humanitarnych. Widoczna jest uległość władz i sądów państw wobec nacisków Niemiec, by ostatecznie nie zezwalać na wszczynanie postępowań i egzekwowanie odpowiedzialności Niemców za ich zbrodnie z czasów II wojny światowej” – zaznaczyła prof. Krystyna Pawłowicz w opracowaniu przygotowanym na prośbę Wiesława Miśka.
Zakłamywanie historii
Była sędzia Trybunału Konstytucyjnego wskazała, jakie skutki ma rozkładanie takiego parasola ochronnego nad Niemcami. „Skutkiem wyżej opisanej praktyki ogólnej i indywidualnej jest ułatwienie sprawcom i oprawcom z czasów II wojny światowej, tj. Niemcom, zakłamywania historii II wojny światowej, uwalniania się przez nie od odpowiedzialności i sprawiedliwej oceny za zbrodnie oraz propagandowego przekierowywania niemieckiej odpowiedzialności za zbrodnie wojenne i ludobójstwo na państwa – ofiary ich działań” – podkreśliła. „Ułatwia to też deprecjonowanie i marginalizowanie zbrodni niemieckich, które w odczuciu publicznym może nie »zasługują« na specjalne eksponowanie i ukaranie. Jednocześnie jednak problem sprawiedliwej odpowiedzialności Niemiec za największe w dziejach zbrodnie wojenne, ludobójstwo i grabieże nie jest przedmiotem żadnych politycznych, międzynarodowych, ogólnych porozumień czy traktatów. Lub są bardzo ograniczone. To sprawia, że poczucie krzywdy i niesprawiedliwości ofiar zbrodni niemieckich nie jest zaspokajane ani rekompensowane. To tworzy sytuacje upokorzenia tych ofiar” – oceniła prof. Krystyna Pawłowicz.
Z immunitetem państwa niemieckiego walczą sądy w Grecji i we Włoszech. Ostatnio w kwietniu br. włoski sąd kasacyjny odrzucił apelację Deutsche Bahn, który chciał zablokować egzekucję majątku firmy znajdującego się we Włoszech, o co wnioskowały greckie ofiary zbrodni niemieckich z okresu II wojny światowej. Włoski sąd argumentował, że centralnym fundamentem w zachodniej cywilizacji prawnej jest osoba ludzka i jej godność. Sąd wskazał, że przedstawiona interpretacja przepisów unika poświęcenia tej zasady „w imię dosłownej interpretacji zasady, która prowadziłaby do pozbawienia ofiar jakiejkolwiek możliwości uzyskania sprawiedliwości i zadośćuczynienia, degradując tytuły sądowe do czysto teoretycznych stwierdzeń pozbawionych jakiejkolwiek konkretnej przydatności”.
Z okazji 81. rocznicy zwycięstwa nad Niemcami 8 maja br. Wiesław Misiek przypomniał, że traktatu pokojowego z Niemcami kończącego wojnę w Europie nie ma – i już nie będzie. – Niemcy od 81 lat robią wszystko, aby uniknąć rozliczenia skutków wojny z Polską. Po powstaniu Republiki Federalnej w 1949 roku twierdzili, że nie mając stosunków dyplomatycznych, nie mogą się z nami rozliczyć. Po nawiązaniu tych stosunków w latach 70. zaczęli twierdzić, że te sprawy się przedawniły. Choć zgodnie z konwencjami haskimi z 1907 roku zbrodnie wojenne się nie przedawniają. Niedawno zaś wpadli na pomysł, że się tych reparacji zrzekliśmy, że sprawa jest zamknięta – wskazuje Wiesław Misiek. Akcentuje, że mimo iż Niemcy mówią o pojednaniu, ma to być pojednanie bez rachunku sumienia i woli naprawy wyrządzonych krzywd. A co najistotniejsze, państwo niemieckie konsekwentnie i stanowczo odmawia jakichkolwiek rokowań na temat indywidualnych odszkodowań dla obywateli polskich, mimo że dawno już zaspokoiło takie roszczenia obywateli państw zachodnioeuropejskich i Izraela. – Głęboko ahumanitarne, barbarzyńskie jest zróżnicowanie na lepsze i gorsze cierpienia różnych narodów i grup społecznych w czasie II wojny światowej – podsumowuje Wiesław Misiek.
Artykuł dostępny na stronie:
https://wp.naszdziennik.pl/2026-05-16
